Tomasz Mreńca

Tomasz Mreńca, to artysta tworzący elektroniczno-akustyczne kompozycje na pograniczu gatunków, balansując między ambientem a muzyką eksperymentalną. Pochodzący z Wrocławia twórca muzycznie wychodzi poza ogólnie przyjęte i znane podziały, preparując nagrane dźwięki i tworząc z nich wyjątkowy klimat, oparty na syntetycznych barwach syntezatorów, skrzypiec i nagraniach terenowych. Tomasz jest autorem dwóch solowych albumów, wydanego w lutym 2018 roku „Peak” (Nowe Nagrania) oraz opublikowanego w 2016, debiutanckiego „Land” (For Tune). Wrocławianin ponadto koncertuje z takimi artystami, jak Baasch oraz Daniel Spaleniak. Mreńca realizuje się również jako kompozytor muzyki do spektakli teatralnych i innych nieszablonowych projektów.

Jego koncerty bazują na złożonych, często nakładających się na siebie partiach skrzypcowych, które artysta łączy jednocześnie z głębokimi brzmieniami syntezatorów analogowych. Występy Mreńcy nie są oparte na sztywnych, kompozytorskich ramach, a raczej luźniejszych strukturach, które czujnie i z dużą świadomością kontroluje. Bardzo specyficzna muzyczna podróż, do której Tomasz zaprasza podczas swoich występów, to ukazanie wyjątkowo wrażliwego i świadomego artysty, ale również i niebanalnego oraz sprawnego instrumentalisty. Skrzypcowe pejzaże, kreacje pełne przestrzeni i   nastrojowych tonów, przełamywane pełnymi napięcia improwizacjami – tak w skrócie można określić koncertową wizytówkę Tomasza Mreńcy.

“Patetyczność płynących dźwięków potrafi bezboleśnie kontrastować z ich skromnością, a miejscowo spiętrzający się hałas sąsiaduje z intymnym wyciszeniem. Sporo tu wielowarstwowych zapętleń i pogłosu, ale nade wszystko silnych emocji, które w odpowiednio kameralnym środowisku nie mogą nie pojawić się u słuchacza. […] Co bardzo ważne w tego typu nagraniach postprodukcja producencka stoi na najwyższym poziomie, więc wszystkie niuanse harmoniczne i przetworzeniowe uderzają w obcującego z tym „szczytem” z podwójną mocą.” [cała recenzja]

– Nowamuzyka.pl –

“Autor często buduje utwory, które osiągając swój punkt kulminacyjny kończą historię niedopowiedzianą w ferii wymykających się spod kontroli dźwięków. To również wymaga od słuchacza poświęcenia, bo koniec historii zawsze musi dopowiedzieć sobie sam. Muzyka Mreńca z pewnością działa więc na wyobraźnię malując muzyczny obraz warstwa po warstwie, gdzie słuchacz dobiera sobie wyłącznie pędzel subiektywizmu.” [cała recenzja]

– Laboratioum Muzycznych Fuzji –

Album “Peak” w muzycznych podsumowaniach 2018 roku

Marek Horodniczy:
„Peak” uwodzi idealną równowagą między zapętlonymi partiami skrzypiec (znak rozpoznawczy Tomka!), zdecydowanymi sekwencjami syntezatorów, przywodzącymi na myśl starą szkołę muzyki elektronicznej (Mreńca nie boi się nasyconych barw, na siłę ich nie modyfikuje) i wyjątkowej urody ambientowymi tłami. Przede wszystkim są to jednak znakomite kompozycje! Na „Peak” nie znajdziecie „wypełniaczy”, każdy kawałek to perełka.

Polifonia, Bartek Chaciński:
“Jeszcze jedna rewelacyjna płyta na styku klasycznie pojmowanego ambientu i nowej muzyki elektronicznej o filmowym, ilustracyjnym charakterze – bardziej jednak autonomiczna i wyrazista niż poprzednie nagrania Mreńcy”.

Nowamuzyka.pl, Mateusz Piżyński:
“Muzyka ciemna, arktyczna, mroczna i jednocześnie na swój sposób elegancka, galowa, odziana w piękne szaty. Taniec arpeggiów przeplata się z plamionym, dronowym podkładem. Do tego dochodzą szumy, trzaski, delikatne załamania dźwięku, które dopełniają brzmienie niczym filtr.”

Wędrując Przez Pejzaże Dźwięku:
“Niezwykle rajcuje mnie przy tym fakt, że te silnie gęste, rozedrgane, bardzo chłodne i tajemnicze, lecz i romantyczne kompozycje Mreńcy z każdą próbą ich odgadnienia tylko pogłębiają moją wyobraźnię. Jednakowoż do towarzyszących mi wizji przy odsłuchach tego wysokich lotów (dosłownie) ambientu, nie umiał bym dobrać odpowiednich słów – myślę, że byłoby to srogie wyzwanie również nie tylko dla innych recenzentów, ale i dla pisarzy i poetów.”

Luźne recki i polecanki:
“Jeśli lubisz dźwięk skrzypiec i ambientalne pasaże to istnieje spora szansa, że spędzisz niejeden wieczór słuchając ‘Peak‘. Dźwięki odpowiadają jesienno-zimowej aurze, a przestrzenne brzmienie wypełniające pomieszczenie budzi gdzieś w środku człowieka uczucia nostalgii, melancholii i tęsknoty. Jest to jednak naprawdę oczyszczające doświadczenie.”

NewNoise.pl:
“Tomasza Mreńcę trzeba zobaczyć koniecznie na żywo – to wtedy jest najbardziej autentyczny i niesamowity. Niemniej, jego nowy album też daje dużo przyjemności. Wrażenia, które towarzyszą mi podczas słuchania Peak, to ulotność i metafizyczność. […] Ponadto, podoba mi się to, w jaki sposób instrument jest traktowany na tym albumie. Skrzypce nie zawsze muszą brzmieć jak skrzypce, przez co często kreują one bardzo nowoczesne, elektroniczne brzmienie.”

Outrave.net, Daria Solich:
“Mreńca na „Peak” bardzo zgrabnie, przystępnie i inteligentnie skomunikował te dwa bieguny (muzyki ambientalnej i eksperymentalnej). Dwa bieguny składające się na świat, w ramach którego obcowanie nie jest łatwe, ale na płaszczyźnie emocjonalnej wydaje się przystępne i zrozumiałe. Mało w szerokich kręgach mówi się o płytach trudnych. Nieprzystępność tego materiału polega nie na obcej leksyce, czy przesadnie spoetyzowanych metaforach, a na ekstrakcji emocji. Ich intensywności – zarówno tych paskudnych, jak i jaśniejszych – z pewnością na Peak” Wam nie zabraknie.”

Inne materiały

Wywiad oraz występ w programie Scena Alternatywna w TVP Kultura [ZOBACZ]

Wywiad dla brytyjskiego portalu The405 [PRZECZYTAJ]

Wywiad dla polskiego portalu MusicNow! [PRZECZYTAJ]

Wywiad dla Polskiego Radia [POSŁUCHAJ]

Wywiad dla magazynu Estrada i Studio [PRZECZYTAJ]

Znajdź Tomka na: